Menu

kicia_smolen w Hollywood

Jak ogarnęliśmy mieszkanie

kiciasmolen

940467524F4F4FAB9F3AF6F54EED1D7A1

Minęły trzy tygodnie od kiedy przeprowadziliśmy się do Los Angeles.

Czas bardzo szybko tutaj leci, mam wrażenie że jesteśmy tu pół roku co najmniej :) Opowiem wam po krótce jak wyglądało nasze wynajmowanie mieszkania w Los Angeles i od razu zaznaczam, że to jest tylko nasze doświadczenie, słyszeliśmy już setki różnych historii na ten temat i każda wygląda inaczej. Jeśli macie inne doświadczenia napiszcie w komentarzu poniżej lub w wiadomości prywatej, chętnie przeczytam :) Jest jeden wspólny punkt w historiach o szukaniu mieszkania w Los Angeles: Jeśli jesteś nowy i nie masz żadnej amerykańskiej historii kredytowej ani historii wynajmowania mieszkania musisz po prostu długo szukać, aż trafisz na swojego człowieka w postaci managera budynku lub właściciela, który Ci zaufa, że dasz radę płacić czynsz przez cały rok. Bo tutaj wynajmuje się mieszkanie na 1 rok, bez żadnego akapitu o 3 miesięcznym wypowiedzeniu. 

Wiec, kiedy oglądaliśmy mieszkania szukaliśmy głównie na westsiderentals albo  jeździliśmy po okolicy, która nam się podoba i dzwoniliśmy pod numery z wystawionych tabliczek (takich jak w amerykańskich filmach ;) Zdarzało sie, że manager mówił, że drzwi są otwarte, bo tam trwa remont (oni tutaj odnawiają mieszkania przed każdymi nowymi najemcami i to tak, że malują ściany, czasem wymieniają kafelki w podłodze etc.)  i że można sobie po prostu wejść i obejrzeć i jak nam się spodoba to wypełnić aplikację.(Hitem było jak weszliśmy oglądać mieszkanie a tam były czyjeś prywatne rzeczy :o

Co to jest aplikacja?Aplikacja jest to wydrukowany formularz, na którym trzeba podać

  • swoje dane osobowe,
  • adres pod którym się obecnie mieszka,
  • dane konta bankowego,  żeby mogli sprawdzić historię kredytową,( której nikt z nowo przybyłych nie jest w stanie wykazać, bo nie ma amerykańskiej karty kredytowej),
  • informacje o obecnym miejscu zatrudnienia i wysokości zarobków wraz z kontaktem do szefa. Większość osób rzeczywiście potwierdza te informacje i dzwoni, sprawdza :)

Czasem musieliśmy też podawać kontakty do osób, które nas tutaj znają, żeby mogli potwierdzić że jesteśmy wporządku i można nam zaufać.

No więc niezły cyrk z tym wynajmowaniem. My oczywiście nie mamy jeszcze historii kredytowej, to nie takie łatwe dostać kartę kredytową kiedy jest się nowym, musieliśmy, więc  wykazać ile mamy oszczędności na koncie. O dziwo nie musieliśmy zapłacić podwójnego ani potrójnego czynszu na początku, jak często się zdarza w takich przypadkach.Tylko czynsz + depozyt w wysokości mniej więcej połowy czynszu.

Po prostu mieliśmy szczęście i trafiliśmy na swojego człowieka a w tym przypadku na uroczą starszą panią, która aż do dnia podpisania umowy nie widziała nas na oczy, poprosiła o wysłanie aplikacji i  informacji o oszczędnościach faksem ( Dzięki Bogu jest Fedex który ma punkty ksero 24h i ma też faks ) Zadzwoniła tylko raz do R. Zapytała czy jesteśmy "nowi" ?:) Kiedy ją zobaczyłam już wiedziałam dlaczego nie korzystała z maila i nie ma komórki. Ma na imię Nebila jest Egipcjanką, ma z 80 lat i po prostu wszystko robi analogowo:) Zaufała nam, może po prostu wiedziała jak to jest zaczynać od nowa w obcym kraju <3

Jezu jakie mamy szczęście :))))) 

Wprowadzamy się 1.09 :) 

stay tuuuned<3

p.s Czy to nie wspaniałe, że starsi ludzie są tu czynni zawodowo i ogarniają? Nie wyobrażam sobie swojej babci, która ogarnia wynajmy mieszkań ;) I am impressed!  jak to mówią Amerykanie :)))

 

© kicia_smolen w Hollywood
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci